5 pytań dotyczących opalania, na które każdy powinien znać odpowiedź

Sezon letnio-wakacyjny z całą pewnością można już uznać za otwarty. Piękna pogoda zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu, a co za tym idzie dużej ekspozycji naszego ciała na światło słoneczne. Od wielu lat prowadzone są różnego rodzaju kampanie informacyjne dotyczące odpowiedniej ochrony przeciwsłonecznej i racjonalnego podejścia do opalania się.

Mniej się jednak mówi o tym, dlaczego warto się chronić, jakie są mechanizmy biologiczne z których wynika zmiana koloru naszej skóry po odbyciu kąpieli słonecznej oraz jaki jest pozytywny wpływ promieniowania słonecznego na nasze zdrowie.

Czytając ten artykuł dowiesz się, jak Twoja skóra reaguje na docierające do niej promienie słoneczne, jak powstaje opalenizna i dlaczego niektórzy mogą cały dzień spędzić na słońcu bez widocznego efektu, a niektórzy po 10 minutach są poparzeni. Poruszymy również tematy odpowiedniej ochrony przed słońcem oraz pozytywnych i negatywnych skutków zdrowotnych ekspozycji słonecznej.

Czym jest promieniowanie słoneczne i jak działa na skórę?

Promienie słoneczne docierające do Ziemi składa się z trzech głównych zakresów fal. Jest to: ultrafiolet (UV) (100-400nm), światło widzialne (400-700nm) a także podczerwień (700-4000nm).

Spośród wszystkich rodzajów promieniowania, ultrafiolet ma największy wpływ na organizm ludzki. UV można podzielić na trzy podzakresy – UVA (315 do 400nm) , UVB (280 do 315nm) oraz UVC (100-280nm). Podczas gdy UVC zatrzymywane jest praktycznie w całości przez atmosferę ziemską, zarówno UVA oraz UVB docierają do naszej skóry.

Przez długi czas różnego rodzaju skutki opalania wiązane były wyłącznie z UVB, stanowiącym jedynie 5% docierającego do Ziemi promieniowania ultrafioletowego. Ze względu na stosunkowo krótką długość fali,  UVB penetruje skórę w niewielkim stopniu docierając do naskórka, czyli najbardziej wierzchniej części skóry.

Niech Cię jednak nie zmyli to, że UVB jest falą, która zatrzymywana jest przez warstwy naskórka. Przy zbyt dużej i nieodpowiedniej ekspozycji na UVB możliwe jest wystąpienie wielu nieprzyjemnych i niebezpiecznych efektów, takich jak uszkodzenia naskórka oraz stany zapalne skóry – potocznie znane jako poparzenia słoneczne. Dodatkowo, UVB może działać na poziomie molekularnym w komórkach budujących naskórek, czyli keranocytach i melanocytach,  powodując uszkodzenia DNA. Efektem takich uszkodzeń mogą być mutacje genetyczne które często są bezpośrednią przyczyną nowotworów skóry.

Jak się okazało stosunkowo niedawno – nie tylko UVB może nam zaszkodzić, jeśli zdecydujemy się na zbyt intensywne kąpiele słoneczne. UVA, które ma najdłuższą falę spośród promieniowania UV, dociera do głębszych warstw skóry, czyli do skóry właściwej. Posiada ono działanie mutagenne i kancerogenne, czyli promujące powstawanie nowotworów. UVA jest również odpowiedzialne za uszkadzanie włókien kolagenu i elastyny odpowiadających za odpowiednie napięcie i sprężystość skóry oraz ścian naczyń krwionośnych, co prowadzi do pojawiania się oznak przedwczesnego starzenia. UVA jest też bardziej podstępne, gdyż jego działanie nie ujawnia się natychmiast (tak jak w przypadku zmian na skórze powodowanych przez UVB), a zazwyczaj jest widoczne dopiero po latach.

Jak powstaje opalenizna? 

Za kolor skóry, włosów oraz tęczówki oka odpowiada grupa barwników zwanych melaninami, które stanowią naturalną ochronę organizmu przed promieniowaniem UV. Pigmenty te produkowane są przez wyspecjalizowane komórki, melanocyty, znajdujące się przede wszystkim w warstwie podstawowej naskórka. Istnieją trzy główne rodzaje melaniny: feomelanina – dominująca u osób o jasnej karnacji, eumelanina – występująca u osób z ciemną karnacją oraz neuromelanina znajdująca się w układzie nerwowym.

O ilości i rodzaju barwnika obecnego w skórze decydują głównie uwarunkowania genetyczne wykształcone w toku ewolucji i mające zabezpieczać ciało przed negatywnymi skutkami promieniowania UV. Dlatego osoby zamieszkujące bardziej nasłonecznione tereny świata zazwyczaj posiadają ciemniejszą karnację, niż te żyjące w mniejszej ekspozycji na promieniowanie słoneczne.

Każda osoba ma określoną „podstawową” ilość i stosunek melanin, które definiują odcień skóry. Jak to się więc dzieje, że gdy spędzamy czas na powietrzu w słoneczny letni dzień nasz kolor skóry ulega zmianie? Czyli potocznie mówiąc – jak powstaje opalenizna?

Otóż, gdy promienie słoneczne padają na naszą skórę, w jej wnętrzu rozpoczynają się procesy mające uchronić komórki przed negatywnymi skutkami promieniowania UV.

W pierwszym etapie, aktywowanym głównie przez promieniowanie UVA, do komórek naskórka uwalniane są zasoby melaniny zmagazynowane w specjalnych pęcherzykach znajdujących się w melanocytach. Pęcherzyki pękają pod wpływem bodźca, jakim jest docierające promieniowanie UV, melanina wydostaje się do komórek naskórka, a my obserwujemy zmianę w odcieniu naszej skóry.

Dodatkowo UVB aktywuje powstawanie nowych melanocytów oraz stymuluje istniejące melanocyty do wzmożonej produkcji melaniny. Efekty tego etapu widocznej są najczęściej po około 3 dniach od ekspozycji słonecznej jako kolejna zmiana kolorytu skóry.

Podsumowując – gdy eksponujemy swoje ciało na działanie promieni słonecznych, nasz organizm zaprzęga wszystkie siły aby zgromadzić jak największą ilość barwnika w komórkach naskórka.

Jak jest cel w tym działaniu? I w jaki sposób melaniny chronią skórę przed UV? Główną cechą melanin odpowiedzialną za ich funkcję ochronną, jest ich zdolność do absorbcji i rozpraszania promieniowania UV. Melaniny mają również zdolność do zamiany energii dostarczanej wraz z UV w energię cieplną, która cechuje się dużo mniejszą toksycznością dla naszego ciała. Warto jednak wspomnieć, że funkcję ochronną pełni głównie eumelanina, która dodatkowo odpowiada za usuwanie szkodliwych dla komórek reaktywnych form tlenu (znanych również jako wolne rodniki). Jest to dobra wiadomość dla osób z ciemniejszą karnacją, natomiast dość kiepska dla tych z jaśniejszą.

Dlaczego? Osoby z jasną karnacją posiadające dużą zawartość feomelaniny są niestety dużo bardziej narażone na szkodliwe efekty promieniowania UV. Wynika to z faktu, że feomelaniny po kontakcie z promieniami UV ulegają rozpadowi, któremu towarzyszy wytwarzane reaktywnych form tlenu, uszkadzających DNA oraz białka i lipidy zawarte w komórkach skóry. Z tego powodu dużo częściej osoby o jasnej karnacji zapadają na czerniaka i inne nowotwory skóry.

W tym miejscu jeszcze pozwolę sobie na małą dygresję dotyczącą opalania się w solarium. Osobiście bardzo cieszę się, że minęła już moda na pomarańczową opaleniznę wprost z kabiny i mam nadzieję, że już do nas nie powróci. Moja niechęć do tego typu rozwiązań wynika ze znajomości mechanizmu działania lamp stosowanych w solariach.

Tego typu lampy emitują dużo wyższą dawkę UVA niż promieniowanie słoneczne, natomiast niższą UVB. Celem takiego rozwiązania jest pobudzenie produkcji melanin, bez wystąpienia rumienia powodowanego przez UVB. Jaki jest efekt? Opalony i zadowolony klient wychodzi z solarium, natomiast jego skóra właściwa (która została mocno napromieniowana) już nie jest szczególnie szczęśliwa. Ten sam klient prawdopodobnie za kilka lat zaobserwuje przedwczesne starzenie się skóry, różnego rodzaju przebarwienia, a w najgorszym scenariuszu może zauważyć zmiany nowotworowe na swoim ciele. 

Lepiej więc unikać „sztucznych” form pozyskania „skóry muśniętej słońcem”, a jeżeli już jest taka potrzeba zawsze można skorzystać ze zdrowszej i nieinwazyjnej alternatywy jaką jest opalanie natryskowe.

Czym jest poparzenie?

Naturalne zdolności ochronne organizmu (zwłaszcza u osób z jasną karnacją) nie są wystarczające, aby zapewnić bezpieczeństwo naszej skóry. Kto choć raz przesadził z kąpielą słoneczną, wie jak nieprzyjemne i bolesne mogą być poparzenia słoneczne.

To bolesne zaczerwienienie, pieczenie oraz nadmierne rogowacenie skóry ma jednak bardzo ważną funkcję i stanowi kolejny mechanizm ochronny naszego organizmu.  Wystąpienie takich objawów oznacza, że wewnątrz komórek skóry doszło do wytworzenia stanu zapalnego na skutek uszkodzeń wywołanych przez promieniowanie ultrafioletowe. Wywołany stan zapalny aktywuje mechanizmy mające na celu usunięcie „uszkodzonych” komórek i zapobieganie bardziej niebezpiecznym efektom. 

Jak działają kremy z filtrem?

Pomimo tego, że organizm ludzki wytworzył wiele efektywnych sposobów na radzenie sobie z promieniami UV, powinniśmy go wspierać stosując sztuczne formy ochrony.

Najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie filtrów przeciwsłonecznych. Wśród tych preparatów wyróżniane są dwie podstawowe grupy – filtry chemiczne oraz fizyczne (mineralne). Grupy te różnią się znacząco mechanizmem działania oraz budową związków chemicznych wchodzących w ich skład.

Filtry chemiczne wnikają w głąb naskórka, gdzie odpowiedzialne są za pochłanianie promieniowania UV oraz usuwanie powstających podczas opalania reaktywnych form tlenu. W tego typu filtrach stosowane są różnego rodzaju związki chemiczne, które w zależności od budowy mogą absorbować UVB, UVA bądź obydwa zakresy UV. Warto więc sprawdzić skład kupowanego preparatu.

Podczas gdy filtry chemiczne penetrują skórę, ich fizyczne (mineralne) odpowiedniki pozostają na skórze tworząc nieprzepuszczalną warstwę dla promieni słonecznych. Do filtrów mineralnych zaliczany jest dwutlenek tytanu oraz tlenek cynku które odbijają i rozpraszają promieniowanie  UVA i UVB. 

Na rynku dostępne są również preparaty mieszane zawierające w swoim składzie zarówno filtry chemiczne jak i chemiczne, warte uwagi ze względu na swoją dużą skuteczność. 

Pisząc o filtrach przeciwsłonecznych konieczne jest wyjaśnienie znaczenia wskaźnika ochrony przeciwsłonecznej SPF (ang. Sun Protection Factor), który określa ilość czasu jaki możemy przebywać na słońcu do momentu wystąpienia rumienia na skórze. Jest on wyznaczany jako stosunek ilości promieniowania UV powodującego poparzenie słoneczne po nałożeniu produktu do ilości promieniowania powodującego ten sam efekt bez użycia filtra. W praktyce oznacza to, że po zastosowaniu filtra SPF 50 powinniśmy móc bezpiecznie przebywać na słońcu 50 razy dłużej niż bez zastosowania ochrony. Co ważne, wskaźnik ten dotyczy jedynie zdolności preparatu do ochrony ciała przed promieniowaniem UVB. Jego dużo rzadziej spotykany odpowiednik dla promieniowania UVA to wskaźnik IPD (ang. Immediate Pigmentation Darkening).

Kupienie dobrego filtra chroniącego przed promieniowaniem UVA i UVB to połowa sukcesu. Równie istotne dla dobra naszej skóry jest jego prawidłowe aplikowanie, zgodnie z zaleceniami producenta. Najczęściej proponuje się aby filtr nałożyć na skórę około 30 min przed wyjściem na słońce oraz powtarzać jego aplikację co dwie godziny i każdorazowo po odbyciu kąpieli.

Jakie są skutki zdrowotne opalania?

 Na zakończenie artykułu warto krótko podsumować skutki zdrowotne jakie niesie za sobą ekspozycja na promieniowanie słoneczne – zarówno te negatywne jak i pozytywne.

Mam nadzieję, że nie muszę Cię już przekonywać o tym że warto uważać z nadmiernym opalaniem. Głównie ze względu na wymienione wcześniej mutagenne i kancerogenne działanie UVA oraz UVB, jak również ze względu na występujący efekt fotostarzenia się skóry i pojawiania się różnego rodzaju przebarwień wynikających z działania promieniowania UVA.

Żeby nie zrobić sobie krzywdy, koniecznie używaj filtrów o dobrym składzie i wysokim współczynniku SPF, których opakowania zawierają informację o tym że produkt chroni zarówno przed zakresem UVA i UVB. Dodatkowo warto ograniczać przebywanie na słońcu w godzinach 12-14, ponieważ w tych godzinach promieniowanie słoneczne jest najsilniejsze. Można też stosować fizyczne środki ochrony, takie jak przykrycie ciała warstwą materiału, założenie kapelusza czy okularów przeciwsłonecznych.

Pisząc o wpływie promieniowania słonecznego, konieczne trzeba wspomnieć o bardzo pozytywnych efektach racjonalnej i bezpiecznej kąpieli słonecznej. Pamiętajmy, że przebywanie na słońcu to jedyna forma stymulująca nasz organizm do produkcji witaminy D, która jest niezbędna zarówno dla zdrowia fizycznego jak i psychicznego. Co ważne najnowsze  badania pokazują, że witamina D syntetyzowana jest nawet w momencie systematycznego używania filtrów przeciwsłonecznych, co jeszcze niedawno budziło spore kontrowersje.

I tym pozytywnym akcentem, życzę Ci wielu słonecznych dni pełnych relaksu w trwającym już sezonie urlopowym! 🙂

 

 

Źródła:

  1. Engler-Jastrzębska M, Kamm A, (2019) Molekularne podstawy pigmentacji skóry. Etiologia i profilaktyka hiperpigmentacji, Kosmetologia Estetyczna http://aestheticcosmetology.com/wp-content/uploads/2019/06/ke2019.3-1.pdf
  2. Hoel D.G. et al, (2016) The Risks and Benefits of Sun Exposure 2016, Dermatoendocrinol. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27942349/
  3. Łastowiecka-Moras E, Bugajska J (2011) Naturalne promieniowanie UV a przedwczesne starzenie się skóry człowieka, Bezpieczeństwo Pracy : nauka i praktyka http://yadda.icm.edu.pl/baztech/element/bwmeta1.element.baztech-article-BPC1-0002-0021
  4. Węgłowska J, Milewska A, (2011) Pozytywne i negatywne skutki promieniowania słonecznego, Postępy Kosmetologii https://www.nantes.com.pl/wp-content/uploads/2011/05/93-97.pdf
  5. Young A.R. et al, (2019) Optimal sunscreen use, during a sun holiday with a very high ultraviolet index, allows vitamin D synthesis without sunburn, General Dermatology https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/bjd.17888?af=R
  6. Zdjęcie: Tło zdjęcie utworzone przez tirachard – pl.freepik.com

 

5 pytań dotyczących opalania, na które każdy powinien znać odpowiedź
Tagi:    

Komentarze:

  • 07/07/2020 z 10:41

    Nasunęło mi się jedno pytanie, piszesz ze wartość spf tylokrotnie wydłuża nam czas bezpiecznego przebywania na słońcu, a ile wynosi ten podstawowy bezpieczny czas bez filtra?

    Odpowiedz
    • 07/07/2020 z 11:06

      Cześć Julia!

      Bardzo Ci dziękujemy za ciekawe pytanie i już śpieszymy z odpowiedzią.

      Jeżeli chodzi o to ile czasu można spędzić „bezfiltrowo”, aby nie wystąpiło zaczerwienienie (rumień) wywoływane promieniami UVB – ten czas nie jest jednakowy dla wszystkich i zależy od wielu czynników.

      Przede wszystkim są to ilość, rodzaj i stosunek barwników z grupy melanin zawarty w skórze danej osoby, warunki atmosferyczne, wysokość nad poziomem morza (odległość od słońca) oraz dodatkowe czynniki takie jak obecność wody lub śniegu, które odbijają promienie słoneczne przyśpieszając proces opalania.

      Jeśli jesteś ciekawa jak to wygląda w Twoim przypadku, w linku znajdziesz kalkulator pozwalający na oszacowanie czasu, który dopasowany będzie do karnacji Twojej skóry oraz warunków w których się znajdujesz -> https://www.omnicalculator.com/other/sunscreen.

      Ps. Warto jednak nie ryzykować i zawsze używać filtrów gdy planujemy wyjście! 😉

      Pozdrawiamy!

      Odpowiedz
      • 07/07/2020 z 12:10

        Super, dzięki za odpowiedź 🙂

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.